Aktualności - Piłka nożna
Praca, serce i atmosfera
- 17 lutego 2014

Na półmetku przygotowań futbolistów Rekordu do rundy wiosennej rozmawiamy z trenerem – Wojciechem Gumolą.
Na jakim etapie znajdują się przygotowania „rekordzistów” do rundy wiosennej?
- Do pierwszego meczu pozostało nam jeszcze pięć tygodni. Od początku roku pracowaliśmy nad ogólnym przygotowaniem formy sportowej. Zmieniliśmy nieco charakter treningów na początku ubiegłego tygodnia idąc w kierunku większej intensywności ćwiczeń, elementów dynamicznych. Rozpoczęliśmy również pracę nad doskonaleniem naszej organizacji gry. Taki stan utrzymamy przez kolejne trzy tygodnie. Myślę, że bieżąca ocena efektów treningowych będzie dla nas wykładnią do treści treningowych na ostatnie dwa tygodnie przed meczami mistrzowskimi.
Nad czym pracować będzie zespół w trakcie mini-zgrupowania na własnych obiektach?
- Zgrupowanie zaczynamy w środę rano i będzie ono trwać do niedzieli włącznie. Zaplanowaliśmy dziesięć jednostek treningowych oraz dwa mecze kontrolne – pierwszy z Beskidem Skoczów, w środę o 18-ej, a drugi z Hutnikiem Kraków na wyjeździe, w najbliższą w sobotę. Będziemy trenować codziennie od siódmej rano, do godzin wieczornych. Treść jednostek będzie bardzo wszechstronna. Czeka sporo pracy nad parametrami motorycznymi, grą obronna i ofensywą. Nie będzie czasu na nic innego poza pracą. Treningi zostaną urozmaicone poprzez zajęcia ze specjalistami od aerobiku, treningu funkcjonalnego, czy jogi. Nie zapomnimy także o integracji zespołu, bowiem zaplanowaliśmy wizytę na torze kartingowym „Zygzak” w Bielsku oraz odnowę biologiczną w Parku Wodnym w Krakowie.
Po przebiegu gier kontrolnych „gołym okiem” widoczny jest wzrost rywalizacji o miejsce w wyjściowym składzie.
- Jestem bardzo zadowolony z ilości i jakości zawodników w szatni. W okienku transferowym dokonaliśmy kilku korekt w kadrze, które znacząco wpłynęły na wzrost rywalizacji o miejsce w składzie. Dzięki temu każde ćwiczenie wymaga większej koncentracji, każdy trening jest bardziej wymagający, a postępy są widoczne. Nazwiska takie jak Bartek Woźniak, Krystian Papatanasiu, Darek Rucki, Andrzej Maślorz i Mietek Sikora, to klasa sama w sobie, jednak wobec formy i pracy reszty zespołu nikt nie może być pewien grania. W zeszłej rundzie młodzieżowcy: Michał Bojdys, Łukasz Biel i Mateusz Gaudyn udowodnili, że są w stanie wnieść wiele dobrego do naszej gry, teraz zdecydowanymi krokami dołączają do nich Szymek Szymański, Bartek Wasiluk i Jakub Warywoda. Drzwi zespołu seniorskiego są szeroko otwarte dla wszystkich wyróżniających się juniorów. Cieszę się z powrotu Michała Grzesia z wypożyczenia do Wisły Ustronianki oraz pozyskania Kamila Żołny z Górala Żywiec i Pawła Góry z Czańca. Solidnie na treningach pracują Mateusz Waliczek, Piotrek Bryk, Dawid Ogrocki i Krzysiek Koczur. Bliscy powrotu do swojej optymalnej formy są Marek Profic i Artur Cybulski. Atmosfera w zespole jest doskonała. Codziennie wkładamy wiele serca i zdrowia w to, co robimy, tworząc znakomitą drużynę dążącą do ciągłego rozwoju.
Który z dotychczasowych sparingów dał Ci najwięcej do myślenia w kontekście rezerw drzemiących w zespole?
- Staramy się wyciągać konstruktywne wnioski z każdego meczu kontrolnego. Doskonalimy elementy dobrze funkcjonujące i dążymy do zmiany złych zachowań. Myślę, że mecz z GKS-em Tychy był dla nas najbardziej wartościowy pod względem poprawy gry obronnej zespołu. Przeciwnik zdominował nas w ataku pozycyjnym, a my popełnialiśmy zbyt wiele błędów.
Czy śledzisz wyniki sparingów, tudzież roszady personalne ligowej konkurencji?
- Jestem na bieżąco z ruchami kadrowymi rywali. Nietrudno doszukać się wyników meczów sparingowych, jednak w miarę możliwości czasowych i zdrowotnych staram się obejrzeć „na żywo” zespoły w grze. Tradycyjnie – spore wzmocnienia w Nadwiślanie, jednak bez większych zmian koncepcji gry. Uważam, że BKS Stal będzie zupełnie inną drużyną, niż jesienią. Zmiana na ławce trenerskiej oraz wzmocnienia Kamilem Karczem czy Filipem Wiśniewskim powinny wpłynąć korzystnie na grę zespołu. Na uwagę zasługuje również aktywność transferowa Pniówka Pawłowice Śląskie, który pozyskując kilku bardzo dobrych młodzieżowców oraz najlepszą personalnie część Przyszłości Rogów, solidnie wzmocnił konkurencję w zespole. Broni nie składa Odra Wodzisław Śląski, wzmacniając się czterema zawodnikami z wyższej ligi. Zagadką na chwilę obecną pozostaje kadra i postawa ekipy z Czańca.
Jak przedstawia się stan zdrowotny „rekordzistów” na pięć tygodni przed marcową inauguracją?
- Trenujemy na wysokich obrotach i wielu zawodników narzeka na drobne urazy czy przeciążenia. Trafiają się również przeziębienia, ale przecież o tej porze roku to normalne. Najpoważniejsza kontuzja przytrafiła się… trenerowi. I niech tak już zostanie! Skręcenie stawu skokowego w listopadzie ubiegłego roku musiało zakończyć się leczeniem operacyjnym. Nie było łatwo, ale drużyna sumiennie przepracowała ten okres. Czeka mnie jeszcze trochę pracy, by powrócić do pełni zdrowia. Korzystając z okazji chciałbym podziękować prezesowi – Januszowi Szymurze, za wsparcie i zrozumienie sytuacji oraz Dariuszowi Spisakowi za niezliczone już godziny rehabilitacji.
TP
Komentarze:
następny mecz
| Towarzyski | ||
| 23.07.2014 r. godz. 18:00 | ||
![]() |
-:- |
![]() |
| Rekord Bielsko-B | Cukrownik Chybie | |













