Aktualności - Piłka nożna

Rekord B-B – Beskid Andrychów 6:0 (3:0)

Trzecioligowiec z Małopolski był kolejnym sparingpartnerem „rekordzistów”.

 

Rekord Bielsko-Biała – Beskid Andrychów 6:0 (3:0)

1:0 Rucki (27. min., z rzutu karnego)

2:0 Woźniak (29. min.)

3:0 Ogrocki (35. min.)

4:0 Szymański (62. min.)

5:0 Żołna (70. min.)

6:0 Szymański (80. min.)

Rekord: Góra – Maślorz, Bojdys, Rucki, Grześ, Biel, Papatanasiu, Żołna, Woźniak, Ogrocki, Koczur oraz Wnętrzak, Gaudyn, Profic, Cybulski, Waliczek, Bryk, testowany zawodnik, Szymański

„Na zero” w defensywie i skutecznie w ataku, tak najlapidarniej można określić grę bielszczan w konfrontacji z zespołem tego samego szczebla rozgrywkowego. W zasadzie nie można przyczepić się do gospodarzy o żaden z elementów taktyki w tym spotkaniu. Jeśli szukać „dziury w całym” to tylko krótkich momentów dekoncentracji na wstępie każdej z dwóch części. Jedynie na otwarcie meczu i drugiej połowy andrychowianie stworzyli groźniejsze sytuacje pod bielską bramką.

W pozostałych fragmentach dominacja „rekordzistów” nie podlegała dyskusji. Już po uderzeniach Kamila Żołny (7. min.) i Bartosza Woźniaka (9. min.) wiadomo było, że gol otwarcia dla miejscowych jest wyłącznie kwestią czasu. Po szybkich trafieniach Dariusza Ruckiego i B. Woźniaka gra gości uległa niemal całkowitej rozsypce. Obronę Beskidu rozmontowali na skrzydłach  - K. Żołna i Dawid Ogrocki, który ustalił wynik do przerwy wykorzystując okazję sam na sam z bramkarzem.

Niemniej skuteczne były poczynania zawodników odpowiedzialnych za centralny obszar boiska. Podopieczni Krzysztofa Wądrzyka mogli pokusić się o nieznaczną redukcję strat, ale nie zdołali wykorzystać dwóch pomyłek stoperów Rekordu w końcówce pierwszej połowy.

O czym wspominaliśmy już wcześniej, również początek drugiej mógł być pomyślny dla przyjezdnych, ale bielszczanie błyskawicznie skonsolidowali się w obronie, a przy tym równocześnie zaprezentowali całą gamę efektownych zagrań w ofensywie. Czy to szybki kontratak, czy prostopadłe zagrania za linię obrony, czy wreszcie fragmenty gry w tzw. ataku pozycyjnym musiały robić na rywalu wrażenie.

„Biało-zieloni” świetnie prezentowali się jako zespół i równie efektownie indywidualnie. Tu prym wiódł 18-latek – Szymon Szymański. Młody napastnik gospodarzy wykazał się sporym zmysłem do gry oraz sprytem pod bramką Beskidu. Jego dwa gole oraz asysta przy bramce K. Żołny były efektem bardzo przemyślanych zachowań. Już od środy bielszczanie przebywać będą na mini-zgrupowaniu na własnych obiektach. Treningową pracę urozmaicą gry kontrolne z Beskidem Skoczów i Hutnikiem Kraków.

TP/ŁB

foto:sportowasilesia.com

Komentarze:

następny mecz

Towarzyski
23.07.2014 r. godz. 18:00

-:-

Rekord Bielsko-B Cukrownik Chybie

Tabela

SPONSOR TECHNICZNY:    PARTNERZY:     PATRONI MEDIALNI: