Aktualności - Piłka nożna

GKS '1962 Jastrzębie - Rekord Bielsko-Biała 1:2

GKS '1962 Jastrzębie - Rekord Bielsko-Biała 1:2 (1:0,0:0,0:2)

1:0 Gorzała (16 min.)

1:1 Sikora (106 min.)

1:2 Żołna (110 min.)

Rekord: Chwałka - Gaudyn, Rucki, Bojdys, Waliczek, Papatanasiu, Wasiluk, Sikora, Woźniak, Ogrocki, Koczur oraz Profic, Grześ, Biel, Żołna, Maślorz, Szymański, Cybulski, Bryk, Warywoda

Bielszczanie długo, bardzo długo wchodzili w ten mecz. – Dopiero teraz chłopcy zaczynają odczuwać trudy ubiegłotygodniowego zgrupowania – tłumaczył apatię i ociężałość swoich podopiecznych w pierwszych 40-stu minutach (szkoleniowcy umówili się na grę 3x40 minut) trener  – Wojciech Gumola. – W ostatnich dniach także nie oszczędzaliśmy się w trakcie treningów, dlatego obrazem spotkania w tej części wcale nie byłem zaskoczony. Ważne, że mogliśmy zagrać z bardzo dobrym rywalem, na długim dystansie czasowym, na dobrej trawiastej murawie, a pod koniec meczu wreszcie przełamaliśmy strzelecką niemoc. – zaznaczył W. Gumola.

A wszystko zaczęło się od niezłej okazji Bartosza Woźniaka, którego zbyt lekkie uderzenie bez problemu wyłapał Grzegorz Drazik. Później na długie minuty inicjatywę przejęli jastrzębianie. Wyrazem ich przewagi był gol Kamila Gorzały po błyskawicznie wyprowadzonej kontrze. Jeszcze lepszej okazji miejscowi nie wykorzystali w 32. minucie. Łukasz Chwałka, który lada dzień ma być wypożyczony do 4-ligowej Spójni Landek dobrze spisał się w sytuacji sam na sam z napastnikiem GKS-u.

Pod sam koniec tej tercji jeszcze lepszą okazję bramkową miał Krzysztof Koczur, który z pięciu metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. A była to jedna z trzech najdogodniejszych szans do zdobycia gola przez napastnika Rekordu w tym spotkaniu. Żadnej niestety nie wykorzystał. – Najważniejsze są gole zdobywane w lidze,  niekoniecznie teraz. A poza tym asysta przy golu na 1:1 też się liczy! – z uśmiechem na ustach zareagował na pomeczowe zaczepki kolegów K. Koczur.

W końcu nie on jeden w zespole miał „na sumieniu” grzech nieskuteczności. Druga część meczu w wykonaniu bielszczan była wizerunkowo już o wiele lepsza, stąd m.in. świetne szanse Dawida Ogrockiego (48. min.), Szymona Szymańskiego (57. min.) i Piotra Bryka (78. min.). Brak goli na szczęście nie okazał się dokuczliwy wobec dobrej gry obronnej. W ogóle, jakość poczynań przyjezdnych w tej fazie potyczki była na tle lidera tabeli czwartej ligi wyraźnie lepsza.

Jednak dopiero ostatnia tercja przyniosła gościom korzystny rezultat. Po rajdzie Mieczysława Sikory oraz silnym, precyzyjnym trafieniu z 20-stu metrów Kamila Żołny bielszczanie zdobyli dwa gole. Bramkowe akcje inicjowali – Artur Cybulski i P. Bryk Już wcześniej na listę strzelców wpisać mogli się m.in. Andrzej Maślorz po uderzeniu z rzutu wolnego w słupek oraz Sz. Szymański.

TP

Komentarze:

następny mecz

Towarzyski
23.07.2014 r. godz. 18:00

-:-

Rekord Bielsko-B Cukrownik Chybie

Tabela

SPONSOR TECHNICZNY:    PARTNERZY:     PATRONI MEDIALNI: